Kuchenne ewolucje

Wpis

niedziela, 03 czerwca 2012

Tarta z gruszkami

Moje kolejne spotkanie z tartą nie wyszło tak dobrze, jak bym chciała.
Spód po zapieczeniu przez 20 minut popękał, a masa, którą zalałam gruszki, była zbyt jajeczna, jakby za bardzo ścięta i w ogóle nie słodka.
Same gruszki za to były idealne, soczyste i delikatne.
Aha, płatki migdałów nie zrumieniły się podczas pieczenia (kwestia piekarnika raczej - mój, gazowy, piecze tylko od spodu), powinno się je więc podprażyć na patelni przed wyłożeniem na masę.



Ciasto zrobiłam podobnie jak do ubiegłorocznej tarty cytrynowej z truskawkami - 175g mąki, 100g masła, jedno żółtko i szczypta soli (trochę za duża mi ta szczypta wyszła...). Całość zagniotłam, schłodziłam w lodówce, wyłożyłam formę do tarty i zapiekłam przez 20min.

Potem wyłożyłam upieczony spód pokrojoną gruszką (wystarczyła mi jedna duża, soczysta i słodka), a następnie zalałam masą: białko, które mi zostało z robienia ciasta, zmiksowałam z pięcioma łyżeczkami cukru, potem dodałam kubeczek śmietany 30% oraz cztery jajka. Chyba powinnam dodać tylko dwa jajka, trochę więcej cukru, a także dłużej miksować.

Całość posypałam płatkami migdałów - zużyłam całe opakowanie, chyba 100g, można mniej, można więcej, proponuję wcześniej je uprażyć na złoto.

Piekłam 40 minut, tradycyjnie w 180 stopniach, jak wszystko ;)



Wizualnie wyszło bardzo ładnie :) Wojtkowi smakowało, mi nie do końca ;) Muszę poeksperymentować z masą do tarty - a może powinnam robić taką budyniową, jak do tortu na przykład i układać na niej surowe owoce? Rzadko robię słodkie rzeczy, najlepiej wychodzi mi brownie i galaretka z owocami ;)
No ale przecież praktyka czyni mistrza :D

Szczegóły wpisu

Tagi:
Kategoria:
Autor(ka):
odiprofanumvulgus
Czas publikacji:
niedziela, 03 czerwca 2012 12:41

Polecane wpisy

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

Durszlak.pl