Kuchenne ewolucje

Wpis

środa, 20 czerwca 2012

Warzywa

Warzywa to jeden z najtańszych, o ile nie najtańszy, składników. Do tej kategorii zaliczam też wszelkie warzywa strączkowe i zboża.

Najlepiej jest wybierać warzywa sezonowe - kiedy kilogram cukinii kosztuje złotówkę lub mniej, to nie dość, że można z niej zrobić dużo różnego rodzaju posiłków, ale też przygotować coś na zimę. Trzeba po prostu wybierać to, co w danej chwili jest najtańsze na rynku/w warzywniaku i robić zapasy. Oczywiście, nie zawsze to, co jest najtańsze, jest dobrej jakości - może to po prostu być wyprzedaż produktów gorszej kategorii. Niektóre sklepy sprzedają czarne banany za złotówkę, co uwłacza wszelkim zasadom dobrego smaku - dosłownie i w przenośni. Już chyba lepiej wybrać coś z zaplecza hipermarketu po jego zamknięciu, kiedy wystawiają do wyrzucenia to, czego nie udało im się sprzedać, a czego sprzedać już nie mogą.

Można znaleźć w sieci informacje o tym, co rośnie w danym sezonie i na co akurat się nastawiać. Dla przykładu, Bea zrobiła taki kalendarz warzyw sezonowych, z którego można skorzystać i w danym czasie szukać konkretnych produktów w rozsądnych cenach. Wystarczy w wyszukiwarkę wpisać odpowiednie hasło i pojawią się też inne podpowiedzi :)

Jako że mamy już czerwiec, to sezon warzywno-owocowy jest niemal w pełni, warto więc pomyśleć nad zrobieniem zapasów lub chociaż wypatrywać niskich cen na bazarach.

Bazary, targi, rynki, stoiska babuszek sprzedających na mieście to, co udało im się wyhodować w swoich ogródkach - tego trzeba szukać. Być może nie zawsze opłaca się kupować bilet na komunikację miejską w obie strony, dopłacając do kilograma marchewek pięć złotych, ale - po pierwsze: można pojechać rowerem lub podejść pieszo, jeśli się zna odpowiednie miejsce na osiedlu (a można je poznać spacerując :)), po drugie: można spróbować namówić znajomych na jakąś wspólną wyprawę samochodem i kupić duuuużą ilość warzywnych zapasów (to jest słaba opcja, choć może się sprawdzić, jeśli kilka osób mieszka w jednym miejscu, na przykład większa rodzina albo grupa studentów ;)), a po trzecie: można tak sobie ułożyć drogę do pracy/szkoły, żeby zahaczyć o ryneczek i tam zrobić zakupy.

Oczywiście, jeśli odległość od takiego bazarku wynosi spory kawał drogi, to targanie paru kilogramów ogórków na przetwory stanowi pewien problem, ale na pewno można jednocześnie wymyśleć jakieś sensowne rozwiązanie, jeśli bardzo nam zależy na zaoszczędzeniu pewnej sumy pieniędzy.


Warzywa względnie tanie w ciągu całego roku, to na pewno cebula, marchew, ziemniaki. Jeśli mamy odpowiednie warunki przechowywania, możemy kupić też buraki, kapustę, seler, por, pietruszkę i potem się nie martwić o zawyżone ich ceny.

Jeśli takich warunków nie mamy zapewnionych (jak u nas) to trochę gorzej, ale też nie ma co się przejmować - kilogram ziemniaków, dwa jajka, łycha mąki i przyprawy, to cała micha placków ziemniaczanych za pięć złotych poza sezonem ;) do tego jogurt naturalny, czosnek, szczypta soli i pieprzu oraz - obowiązkowo - jakaś surówka (choćby marchew z odrobiną oliwy) i jest obiad za dychę dla dwóch - trzech osób :D

Oprócz tego, niektóre z warzyw można mrozić - na przykład ugotowane buraczki, które potem są idealne na sałatkę lub zupę. Resztę można zawekować w postaci sałatek, gotowych sosów czy półproduktów, do których zostaje dodać mięso, ryż czy przyprawy.

Świeże warzywa w sezonie można łączyć w postaci placków, zapiekanek, dań mięsnych. Niektóre warzywa, jak ziemniaki, marchew czy cukinia, nadają się na zwykłe placki - z dodatkiem odrobiny mąki, jajka i przypraw. Można wrzucić pieczarki, paprykę, cukinię do gęstszego ciasta naleśnikowego i smażyć mini kotlety. Smak placków można zmieniać przyprawami lub sosami, którymi je potem polewamy na talerzu. Można wymieszać pokrojone, podsmażone warzywa z makaronem lub ryżem, zalać je sosem lub porządnie wymieszać ze startym serem i zapiec. Rodzaj warzyw zależy tylko od upodobań.

Kiedy pomidory kosztują złotówkę za kilogram, można spokojnie zjeść kilka takich pomidorów, doprawionych cebulką i oliwą, w towarzystwie ziemniaczków albo kawałka upieczonego mięsa. Nawet bez dodatkowych węglowodanów, można dostarczyć organizmowi dużą dawkę energii :)

c.d.n.

Szczegóły wpisu

Tagi:
Kategoria:
Autor(ka):
odiprofanumvulgus
Czas publikacji:
środa, 20 czerwca 2012 16:31

Polecane wpisy

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

Durszlak.pl